Czas dla dziecka

wrz 2013

Czas dla dziecka

Macie więcej niż jedno dziecko? Twoje dzieci są już starsze, chodzą do szkoły? To pewnie wiesz o czym mówię…
Weekend jak zwykle minął zbyt szybko…
Rodzic pracujący, w tygodniu ma niestety zbyt mało, żeby nie powiedzieć w ogóle, czasu na beztroską zabawę z dzieckiem, na układanie wieży z klocków, na robienie herbatek „na niby” na długie spacery po parku…No niestety, czasu BRAK.
O ile jeszcze malutkiemu dziecku staramy się organizować zabawy i wyłuskujemy minutki miedzy pracą zawodową, praniem, sprzątaniem, gotowaniem i inną nudną, acz konieczną rutyna codziennego dnia, to nasze starsze dzieci- takie już powiedzmy szkolne, muszą sobie czas organizować same.
Mama z pracy wraca umęczona i…zaczyna drugi etat ;-) Szybciutko gotuje obiadek (co sprytniejsza, jak jej się chce, to o 24:00 gotuje na dzień następny! Mnie się nie chce, o 24:00 jestem jak zombi), podaje i nastepuje, krótka, pierwsza chwila w ciągu dnia, kiedy może chwile porozmawiac z dzieciakami, ale, ale… U mnie ten czas miedzy gotowaniem, a zmywaniem i sprzataniem resztek makaronu, sałaty, tudzież ziemniaków z dywanu, wygląda tak;
_Jak tam dzisiaj w szkole?
_FAJNIE…..
po dłuższym milczeniu, kiedy ja czekam na ciąg dalszy, a on niestety NIGDY nie następuje, przechodzę do pytań pomocniczych
-Robiliście coś fajnego? Coś się wydarzyło? Jak Ci poszło na teście? (to do córki lat 10), Aron mógł już biegać, czy noga dalej go bolała? ( to do syna-lat 8)
-TAK, NIE, NIE WIEM, NIE PAMIĘTAM…
No to żeśmy sobie pogadali…
Obiad mija, coś tam jeszcze próbuję od nich wyciągnąć, opowiadam co robiłam ja, co zmalowała nasza Julia (14 miesięcy) i każdy rozchodzi się do zajęć-dzieciaki biorą rowery i już ich nie ma, potem lekcje do odrobienia, kąpiel i….wieczór
Wieczorem jakoś są bardziej rozmowni, więc czas na „drapanie po pleckach” to również czas na rozmowę ;-) I okazuje się, że mam cudowne dzieci-mądre, dojrzałe, ze swoimi problemami, lękami, radościami… I zawsze mnie dopada myśl, że KURDE NIE ZNAM MOICH DZIECI!!!!!! A przecież chce wiedzieć o nich jak najwięcej, ale czasu na rozmowę nie zbyt wiele, te wieczory jedynie krótkie, a tyle do powiedzenia, tyle do poznania, tyle do przegadania!!!!
Dlatego z pomocą przychodzi WEEKEND.
Nie, nie tylko w weekend skupiam się na rozmowach z dziećmi, ale postanowiliśmy z M., że co drugi weekend spędzać będziemy razem-wszyscy, cała rodzina, a pozostałe poświęcamy na przemian naszym dzieciom-raz czas mamusi/tatusia i synka-TYLKO NASZ!!!! raz mamusi/tatusia i córci-TYLKO NASZ!!!
W rodzinie takiej jak nasza-DUŻEJ to konieczność, by każde z naszych dzieci mogło poczuć się wyjątkowo i miało poczucie, że jest ważne nie tylko jako członek rodziny, składowa, element grupy, ale również jako jednostka. Mimo codziennego zabiegania, zamieszania, tryliona spraw do załatwienia, jest czas tylko dla nich, że są ważni, że ich słowo i potrzeby się liczą, że mają swój czas dla mamy i taty, że mogą pogadać i pobawić się i nic im tego nie zakłóci.
Pewnie nie dla każdego taki układ jest dobry i zaraz się posypią gromy, że dziecko się może wypowiedzieć tylko co drugi weekend, bo inaczej jesteśmy głusi, ale wiem, ze mądre głowy to czytają i poradzą sobie z kontekstem ;-)

A zdjęcia Julki mojej najmłodszej, która rozczula mnie każdego dnia bardziej i bardziej i bardziej i…..

DSCF9385

DSCF9387

DSCF9388

DSCF9389

DSCF9390

DSCF9393

DSCF9394

DSCF9395

DSCF9396

DSCF9399

DSCF9400

DSCF9401

DSCF9405

DSCF9406

DSCF9408

DSCF9411

DSCF9412

DSCF9413

DSCF9419

Julia:
opaska-M&S
bluzka-Zara
spódniczka, skarpetki -Next
sweterek- early days
buty- Bartek
chusta- H&M

Top