Docenić życie…

paź 2013

Docenić życie…

Mam zdrowe dziecko ;-)
Mam szczęście, za które dziękuję Bogu, losowi, Matce Naturze nie wiem komu jeszcze, ale dziękuję i nie wiem dlaczego nie upajam się zdrowiem mojego dziecka codziennie?
Dlaczego codziennie tego nie doceniam, że ma dwie nóżki, dwie rączki, że bystre oczka, które widzą, że się śmiać potrafi, ślinkę i kaszkę przełyka bez problemu, ma po pięć paluszków, je cudownie, krówkę i konika naśladuje, że serduszko ma całe, a nie tylko pół.
Wiem, że to frazes, bo nie docenia się póki się nie straci, ale wtedy to chyba za późno już.
Wiem, że nie pomogę każdemu i wiem, że nie muszę, ale jeśli już natykam się na czyjeś nieszczęście i rozpacz matki innej, którą przecież i ja mogłam być, przejść obojętnie nie potrafię i nie chcę. Staram się akcje różne wspierać i te przysłowiowa złotówkę wpłacić, a potem dziecko swoje tule długo i dziękuję znowu, za NIĄ.
Ostatnio tak wiele dziewczyn, mam blogujących wspierało się wzajemnie w dniu „dziecka utraconego”…
Ja nigdy nie poroniłam, urodziłam troje zdrowych dzieci…
I znów łzy szczęścia i żalu, że inne mamy tak cierpieć musiały…
Aż się boje, że tyle szczęścia mnie w życiu spotkało-tego najważniejszego, nie kariery, pieniędzy, nowego samochodu, czy nowej lampy w salonie, choć i to doceniać trzeba, ale to pracą rąk wypracowane…
Ale to szczęście dane z góry, od Boga, od losu- zdrowie, sprawność, uśmiech codzienny, słowo „mama” i „tata”, pochwały Pani Nauczycielki, że syn ponad przeciętny, że świetnie sobie radzi i rozmawia jak rodowity Anglik, choć dopiero dwa lata w angielskiej szkole…
tyle szczęścia….
I choć mnie troski nie omijają, problemy codziennie mam i zmagać się z życiem muszę na różnych płaszczyznach, choć z dziecka Czort bywa (określenie zaczerpnięte od Pauli), a ja nerwus, to życie jakoś zaczynam bardziej doceniać… ludzi kochać i siebie….

DSCF9462

DSCF9575

DSCF9515

DSCF9291

DSCF9219

DSCF8942

DSCF8844

DSCF8742

Kilka migawek szczęścia ;-)

Top