Na pochmurne dni-Teodor

kwi 2014

Na pochmurne dni-Teodor

Teodor zamieszkał u nas już jakiś czas temu i niezmiennie mnie zachwyca.
Wszystko w tej książce jest magiczne-papier, okładka, zdjęcia, wykonanie i to co najważniejsze – TEKST.
Niby prosta historia a porusza mnóstwo tematów-opowiada o przyjaźni, inności, dorosłości, samotności, przemijającym czasie…przynajmniej ja tak to odczytuję.
Tak naprawdę kupiłam ją dla Julki, ale ona póki co tylko ogląda i woła „kójik” :-) A ja czytam ją czasem sama i włączam do słuchania płytę, która jest dołączona do książeczki.
Nie wiem co jeszcze jest w tym tekście takiego, że za każdym razem odkrywam w nim nowe treści, przesłania.
Czasami zastanawiam się nawet czy to jest aby na pewno książka dla dzieci :-) Albo to ja, jak zwykle nadinterpretowuję :-)
Tak, czy siak „Teodor” to jedna z tych rzeczy, które wiesz, że zostaną na długie lata. Taka, którą matka schowa, gdy dzieci już wyrosną, pieczołowicie zapakowaną do pudełka z pamiątkami, zdjęciami z dzieciństwa, pierwszą znalezioną na plaży muszelką, pierwszym wypadniętym mleczakiem, pierwszym bucikiem i opaską ze szpitala. Będzie leżał obok rodzinnych fotografii, gdzie wraz z innymi skarbami „przezimuje” Teodor dłuuuugie lata, by w momencie, gdy nadejdzie czas, został znaleziony na strychu w kufrze i przywołał najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa.

Teodora wydano tylko kilkaset sztuk-tym większość sprawia radość :-)

A teraz zostawiam Was z Teodorem w ten pochmurny dzień :-)

IMG_1809

IMG_1783

IMG_1780

IMG_1811

IMG_1777

IMG_1808

IMG_1792

IMG_1789

IMG_1786

Julia ma na sobie:
Sukienka, opaska _Next

Top