No bez angielskiego to ani rusz!

mar 2014

No bez angielskiego to ani rusz!

Wszystkie jesteśmy ze wszystkich stron bombardowane informacjami jak powinnyśmy wychowywać nasze dzieci, co dla nich dobre, co niedobre. Ile mogą/nie mogą/ powinny -jeść czekolady, chipsów frytek i zielonej fasolki.
Dziewczyna, która planuje zostać mamą, oj, oj, najlepiej niech już zapisze dziecko do przedszkola i koniecznie słuchać już powinna muzyki dla bobasa, chodzić na basen, ćwiczyć przewijanie i zabukować lekcje gry na pianinie. Od najwcześniejszych zaś minut życia dziecka, jeśli nie daj Bóg zaniedbała powyższe, to KONIECZNE trzeba dziecko rozwijać, uczyć, stymulować i nauczyć angielskiego! No bez angielskiego to ani rusz!!!!
Jak już przejdziemy przez ten magiel : musisz, powinnaś, dlaczego nic nie robisz z tym dzieckiem?, kiedy zamierzasz iść na jakieś zajęcia? lub „a moja mała to…., a mój synuś tamto, a inne dziecko sramto już w pierwszym dniu, tygodniu, miesiącu….. Jak przebrniesz przez to i nawet pod naporem spróbujesz kilu rzeczy, i jak w końcu powiesz STOP! wtedy możesz przystąpić do działania 
Po swojemu!
Oczywiste jest, że chcemy dać dzieciom jak najwięcej. Chcemy żeby były śliczne, mądre, potrafiły sobie radzić w każdej sytuacji. No i żeby nie odstawały od reszty. Niestety ten popularny wyścig szczurów zaczyna się już w łonie matki, albo nawet wcześniej.
Dziecko rozpoczynające przedszkole nie zna jeszcze angielskiego? To co ta matka robiła do tej pory??? Dziewczynka nie chodziła na balet???? Nie potrafi grać na instrumencie???? Skandal!
To oczywiście trochę przerysowane, ale pewnie niewiele.
I ja chcę jak najlepiej dla swoich dzieci. Chodzę na zajęcia muzyczne z Julką, które ona uwielbia, ale i tak najlepszą zabawę mamy jak odpalamy płytę w domu i tańczymy „Ulijankę”. Chodzimy na „play grupy” bo Julia uwielbia dzieci, zabieram ją do biblioteki, bo książeczki to jej pasja. Nie robię tego jednak regularnie, nie mam grafiku, że to wtedy, a tamto wtedy, że koniecznie tu muszę być o 14, a tam o 17 i to zawsze, bo inaczej mi się dziecko nie rozwija.
Tańczymy, chodzimy do biblioteki, czy na play grupy, kiedy chcemy. Jak mam czas i chęć to idę, a jak mi się nie chce to jej odpalam Pepę i jakoś nie zauważyłam ubytków w rozwoju.
Tak, oprócz fasolki, je frytki i lody.
Ile ma lat?
LAT?????
Ma 20 miesięcy!
I zmora matek w Polsce-KIEDY i JAK nauczyć tego angielskiego?
Dzieci moich koleżanek od najmłodszych lat, a właściwie miesięcy, chodzą na zajęcia angielskiego. Czy to źle, czy przesada? Nie wiem, nie mnie oceniać. Dzieci słuchają, uczą się piosenek i to naprawdę super. Moim zdaniem jednak 3 miesięczny niemowlak chyba jeszcze tego nie potrzebuje.
Mieszkam w Anglii i dopiero zaczynam oswajać małą z angielskim. W domu mówimy po polsku, dlatego do „nauki” wykorzystuję proste puzzelki i książeczki, które uwielbia, bajeczki ogląda po angielsku i coś tam sobie powtarza. Uwielbia Pepę to jej ostatnio w „funciaku” (Poundland-wszystko po 1 funta) kupiłam 3 książęczki z Pepą- Colours,Numbers, Words. Ogląda, próbuje powtarzać, ale ciśnienia nie ma. Uczy się równocześnie dwóch języków, ale w sposób naturalny, bez presji. Ponieważ w swoim gabinecie mam masę pomocy, w tym również do nauki angielskiego, a ona tam uwielbia się bawić, to układa proste puzzle i powtarza po polsku i angielsku. Czasem bawimy się tak codziennie po 15 minut, a czasami przez cały tydzień nie zagląda do tych puzzli.
I tak to się uczymy i rozwijamy.
A najlepsza jest i tak zabawa w ciągnięcie za włosy, skoki na brata, rozrzucanie zabawek i głośne krzyki daaaaaaaj!

Tyle w temacie.
A u Was jak przebiega wczesna edukacja rozwoju ogólnego ? 

IMG_1743

IMG_1746

IMG_1749

IMG_1751

IMG_1755

IMG_1759

IMG_1763

Julia:
Bluzeczka, spodenki – Gap
kapcie-M&S z Pepą oczywiście

Top